

Gnomon - najprostszy przyrząd astronomicznyczyli jak przy pomocy zwykłego patyka nauczyć się wielu rzeczy o otaczającym nas świecie WstępJednym z najstarszych przyrządów astronomicznych jest z całą pewnością gnomon. Pod tą, wydaje się skomplikowaną, nazwą nie kryje się nic innego jak zwykły kij lub pręt wbity pionowo w ziemię. Oficjalna, znana nam, historia wykorzystania gnomonu sięga starożytnej Grecji. Z pism Herodota dowiadujemy się między innymi, że Grecy wiedzę o wykorzystaniu gnomonu przejęli od Babilończyków. Trudno jednak zakładać, że przyrząd tak prosty i tak potrzebny narodził się tylko w jednym miejscu. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że odkrywany był wielokrotnie. W różnych krajach i w różnych czasach. Cała idea zastosowania gnomonu sprowadza się do faktu, że rzuca on cień. Zarówno długość jak i kierunek tego cienia się zmieniają. Jakie to niesie konsekwencje i co oznacza nasi przodkowie odkryli już dawno temu, a ty, w najgorszym razie, dowiesz się z dalszej części tego tekstu. Pomimo, że gnomon to przyrząd najprostszy z możliwych, można dzięki niemu zaobserwować bardzo wiele interesujących zjawisk i w praktyce poznać i zrozumieć to o czym bardzo często uczymy się tylko teoretycznie. Mówiąc prościej, gnomon pozwoli Ci nauczyć się całkiem sporej liczby rzeczy o otaczającym Cię świecie, w szczególności o wzajemnym ruchu Ziemi i Słońca. Biorąc pod uwagę szerokie możliwości zastosowania, jak też olbrzymią prostotę wydaje się, że jest to idealny przyrząd do nauki astronomii czy geografii w szkole, klubie astronomicznym czy na kursie. Bez komputerów, teleskopów, drogich narzędzi możesz w prosty i przyjemny sposób "bawić się" astronomią. Ćwiczenia z gnomonemAby rozpocząć "zabawy" z gnomonem potrzebujesz przede wszystkim ustawionego pionowo gnomonu. Jeśli chcesz przeprowadzić zajęcia terenowe to za gnomon może posłużyć np. prosty kij albo jakiś pręt. Jeśli jednak chcesz wszystko zrobić w nieco mniejszej skali to proponuję po prostu wbić gwóźdź w jakąś deseczkę, którą możesz później ustawić na swoim tarasie lub balkonie. Musisz tylko sprawić, aby deseczka była ułożona poziomo, gwóźdź wbity pionowo oraz aby deseczka nie przesuwała się w trakcie trwania obserwacji. Warto też na deseczkę nakleić kartkę w kratkę. Nie jest to konieczne, ale może ułatwić zaznaczanie punktów i dalsze prace. Pierwsze obserwacjeTwoje zadanie będzie polegało na wykonaniu serii obserwacji cienia rzucanego przez gnomon w ciągu dnia. W moim przykładzie jako dzień obserwacji wybrałem 20 kwietnia. Tylko dlatego, że akurat w kwietniu piszę ten artykuł. Jako miejsce wybrałem Łódź - miasto, w którym mieszkałem.
Obserwację dobrze jest prowadzić przez cały dzień, w odstępach, powiedzmy, półgodzinnych. Tak właśnie robiłem w moim przykładzie. O godzinie 8:00 sytuacja będzie wyglądać tak jak na rysunku 2.
Kontynuując obserwację przez cały dzień i co pół godziny zaznaczając końcówkę cienia otrzymałem następujący rezultat
Kilka wniosków z pierwszych obserwacji.Południe lokalne.
Kierunek, w którym pada najkrótszy cień wyznacza dokładnie północ. W zależności od pory roku jego długość będzie się różnić, jednak zawsze wskaże on Ci północ. Jeśli jesteś pewien, że poprawnie uchwyciłeś moment, w którym cień jest najkrótszy to tym samym właśnie wyznaczyłeś południk lokalny. Jeśli jednak nie masz tej pewności to istnieje bardzo prosta metoda wyznaczenia południka na bazie wykonanych obserwacji. Spróbuj połączyć delikatną kreską wszystkie punkty, które wyznaczyłeś. Następnie narysuj okrąg o środku z punkcie wbicia gnomonu, w taki sposób, aby w dwóch miejscach przeciął on krzywą powstałą z połączenia punktów. Rysunek 4 pokazuje dokładnie jak to wygląda w moim przypadku.
Punkty A i B to właśnie punkty przecięcia rysowanego okręgu z wcześniej poprowadzona krzywą. Połącz te punkty z miejscem w którym znajduje gnomon. Powstałe dwa odcinki wyznaczają kąt. Jeśli teraz tak powstały kąt podzielisz linią (dwusieczną) na dwie równe części to linia ta będzie leżała dokładnie w płaszczyźnie południka lokalnego. Czyli, innymi słowy, wskaże ci ona dokładnie północ. Jest to właśnie fundamentalne określenie kierunku północnego.
Cień rzucany przez gnomon leży dokładnie po przeciwnej stronie niż oświetlające gnomon słońce. Dlatego też obserwując w danym momencie cień możesz z łatwością powiedzieć, z którego miejsca świeci właśnie nasza dzienna gwiazda. Spróbujmy zatem, na bazie przeprowadzanych obserwacji, określić miejsca wschodu i zachodu słońca w dniu naszej obserwacji (w moim przypadku, jak już wiesz, będzie to dzień kwietniowy). Aby to zrobić trzeba jednak wstać nieco wcześniej, tak aby zaznaczyć kierunek padania cienia tuż po wschodzie słońca.
Rys. 5. Kierunek cienia rzucanego 20 kwietnia przez wschodzące słońce
Poczekaj teraz do zachodu słońca i zobacz jak teraz będzie się układał cień gnomonu. W moim przypadku ułożył się on w kierunku południowo-wschodnim. Czyli słońce w kwietniu zachodzi nie na zachodzie, ale gdzieś na północnym-zachodzie
Rys. 6. Kierunek cienia rzucanego 20 kwietnia przez zachodzące Słońce
Jeśli będziesz miał na tyle cierpliwości aby poczekać i podobny pomiar zrobić mniej więcej za pół roku przekonasz się, że kierunek padania cienia wygląda zupełnie inaczej.
Rys. 7. Kierunek cienia rzucanego 20 października przez wschodzące Słońce
Widać, że cień gnomonu wykonał w ciągu pół roku wędrówkę z kierunku południowo-zachodniego na północny-zachód. Jest to konsekwencja pozornego ruchu Słońca, które wschodzi w październiku nie na północnym-wschodzie ale na południowym-wschodzie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zachodzącego słońca.
Rys. 8. Kierunek cienia rzucanego 20 października przez zachodzące Słońce
Zachodzi ono nie, tak jak miało to miejsce w kwietniu, na północnym-zachodzie, ale na południowym-zachodzie. Wysokość słońca nad horyzontem.Zauważyłeś na pewno, że w ciągu dnia zmienia się długość cienia rzucanego przez Twój gnomon. Jest to bezpośrednim odbiciem zmian w wysokości słońca nad horyzontem. Rano i wieczorem, kiedy słońce znajduje się najniżej, cień jest najdłuższy. Z kolei w samo południe (słoneczne) cień rzucany przez Twój gnomon będzie najkrótszy.
Rys. 9. Sposób wyliczenia wysokości słońca nad horyzontem. Wyk. Krzysztof Igras
Wróćmy jednak do obliczeń związanych z wysokością słońca nad horyzontem. Jak widzisz na rysunku 9 gnomon, jego cień oraz droga promienia światła tworzą trójkąt prostokątny. Wysokość gnomonu mamy określoną (w razie potrzeby możesz po prostu ją zmierzyć), długość cienia bardzo łatwo zmierzysz. Kąt będący wysokością słońca nad horyzontem wyznaczysz korzystając z definicji tangensa:
Roczne zmiany pozycji słońca na niebie.Na koniec jeszcze jedna obserwacja. Z dziennej obserwacji ruchu cienia wiesz, że jego koniec kreśli w ciągu dnia symetryczną krzywą. Wiesz już także, że wraz ze zmianami pór roku zmienia się długość cienia. Czas więc, aby połączyć razem te dwie obserwacje i zobaczyć w jaki sposób zmienia się w ciągu roku kształt kreślonej przez koniec gnomonu krzywej. Spróbuj wybrać sobie kilka dni w roku i przeprowadzić obserwacje ruchu końcówki cienia w trakcie tych dni. Biorąc pod uwagę kompletność obserwacji i płynące wnioski postaraj się przeprowadzić obserwację także w okolicach 21 marca, 22 czerwca, 22 grudnia, i 23 września. Rysunek 11 pokazuje jak wspomniane krzywe wyglądają w moim przypadku.
Rys. 11. Roczne zmiany kształtu krzywej wyznaczanej przez koniec cienia gnomonu
Krótkie podsumowanie.Na koniec przypomnę listę problemów jakie można omówić (na przykład na lekcjach) na bazie obserwacji wykonywanej przy użyciu gnomonu:
Spróbuj zmierzyć wysokość Słońca w południe. Porównaj ją z wysokością w innych porach roku. Dlaczego wysokość słońca nad horyzontem zmienia się w ciągu dnia ? Skąd się biorą zmiany roczne ? Co one powodują ? Nieco historii.Jeden z praktycznych opisów wykorzystania gnomonu znajdujemy u Witruwiusza (Marcus Vitruvius Polio), rzymskiego architekta z pierwszych wieków naszej ery, w dziele "O architekturze ksiąg dziesięć".
|