

Historia astrolabiumWprowadzenie.Kiedy Heloiza i Abelard, jedna z najbardziej znanych par kochanków, zdecydowali się nadać swojemu synowi imię "Astrolabe" (Astrolabium) stało się jasne, że wpływowymi kręgami XII wiecznej Europy w pełni zawładnęła już moda na przyrząd będący ucieleśnieniem piękna, niosący w sobie powiew niezwykłości i tajemnicę tradycji arabskiej - moda na astrolabium. Przedmiot niewielki, o ogromnych jednak możliwościach, a przede wszystkim ogromnej sile oddziaływania na umysły ludzkie.
Historia powstania przyrządu jest nie do końca jasna. Nie możemy określić ani konkretnej daty powstania, ani jednej, konkretnej osoby, którą można by uznać za odkrywcę astrolabium.
Astrolabium - podstawowa zasada teoretycznaPodstawowa zasada teoretyczna, na której opiera się działanie przyrządu - projekcja stereograficzna - znana była już prawdopodobnie Hipparchowi ok. 150 lat p.n.e. Z całą pewnością świadomie posługiwano się tym rodzajem projekcji w Rzymie na początku naszej ery. Około 27 roku n.e. Witruwiusz, architekt rzymski, w swoim dziele "O architekturze" opisał pewien specyficzny rodzaj zegara, w budowie którego najprawdopodobniej wykorzystano właśnie ten typ projekcji. Autor nie wdaje się w szczegóły techniczne co pozwala przypuszczać, że przyrządy takie i sama projekcja stereograficzna nie były obce jego czytelnikom.
Dokładny opis projekcji stereograficznej dał w 160 roku naszej ery Ptolemeusz w swoim "Planisphaerium". Jest to pierwsze, znane nam, kompletne, matematyczne ujęcie problemu tego rodzaju projekcji. Niestety do naszych czasów nie zachował się oryginalny, grecki tekst. Wszystko co pozostało to arabskie tłumaczenia datowane na mniej więcej 1000 rok naszej ery oraz przekład łaciński wersji arabskiej pochodzący mniej więcej z 1143 roku. Wydaje się, że brak w tych przekładach końcówki pracy Ptolemeusza, która mogła zawierać dokładniejsze informacje o ciekawym, przypominającym astrolabium, przyrządzie wspominanym tylko pobieżnie w znanych nam fragmentach. Posiadane materiały pozwalają jednak przypuszczać, że mimo wielu cech wspólnych nie było to astrolabium w naszym rozumieniu - chociażby z tego powodu, że przyrząd nie posiadał wszystkich elementów w jakie wyposażone są znane nam astrolabia. Pierwsze wzmianki o przyrządziePoczątków znanej nam wersji przyrządu, zawierającej wszystkie podstawowe elementy czyli
można doszukać się w czwartym wieku naszej ery. Wszystko zawdzięczamy wiedzy i dociekliwości Theona z Aleksandrii, ostatniego dyrektora słynnej biblioteki aleksandryjskiej, który wraz ze swoją córką Hypatią z zapałem poświęcał się tłumaczeniom i edycji dzieł wielkich matematyków. Jest on autorem m.in. "Traktatu na temat małego astrolabium" - pierwszej znanej nam pracy w pełni opisującej przyrząd. Niestety także to dzieło nie przetrwało do naszych czasów, o jego istnieniu wiemy tylko dzięki wzmiankom w bibliografiach późniejszych tekstów, przede wszystkim pisanej po grecku, pochodzącej mniej więcej z 530 roku n.e., książki autorstwa Jana Filopona oraz pisanego po Syryjsku, pochodzącego sprzed 660 roku n.e., opracowania autorstwa Severusa Sebokhta.
Pierwszy kontakt naukowców arabskich z greckimi dziełami następował zwykle za pośrednictwem języka syryjskiego, tak więc i pierwsze prace arabskie były tylko tłumaczeniami syryjskich opracowań bazujących z kolei na źródłach greckich. Z czasem Arabowie zaczęli sami tłumaczyć bezpośrednio z języka greckiego, aby już wkrótce tworzyć opracowania we własnym języku. Pierwszym autorskie prace arabskie na temat astrolabium powstały prawdopodobnie w VII wieku naszej ery. Pierwszym uczonym arabskim, który skonstruował astrolabium był najprawdopodobniej niejaki Al-Farāzi. Astrolabium - rozkwit zainteresowaniaDziewiąty i dziesiąty wiek naszej ery to prawdziwy rozkwit zainteresowania przyrządem wśród Arabów. Oprócz opracowań teoretycznych powstają prawdziwe centra produkujące przyrządy, tradycja ich wytwarzania przechodzi z ojca na syna i niesie już wraz z sobą ogromny prestiż.Pierwsze i chyba największe centrum wytwarzania astrolabiów to położone pomiędzy Tygrysem i Eufratem miasto Harrān. Wkrótce przyrząd, przez Afrykę północną, dociera do zajętej przez Arabów części Hiszpanii. Tu po raz pierwszy z przyrządem stykają się studenci i naukowcy z innych części Europy. Zafascynowani możliwościami przyrządu rozpoczynają tłumaczenie prac arabskich na łacinę oraz, co ważniejsze, zabierają przyrząd i wiedzę o nim do swoich krajów.
Wśród osób zafascynowanych astrolabium znalazł się między innymi niejaki Gerbert z Aurillac, który po wizycie w Kordobie i poznaniu przyrządu zaczął zarażać swoją fascynacją swoich uczniów i wychowanków w Rheims oraz innych miastach Europy, w których bywał.
W 999 roku Gerbert z Aurillac został wybrany na papieża i przyjął imię Sylwester II. Michael 'Czarodziej" ScotZ papieżem tym wiąże się interesująca anegdota. Otóż nie mniej sławny naukowiec, awanturnik i czarodziej (trudno stwierdzić które z tych określeń opisuje do najdokładniej) Michael Scot twierdził, że swoją wiedzę na temat astrolabium Gerbert zdobył od ...diabła, którego miał regularnie przywoływać i zmuszać do udzielania sobie lekcji. Wszystkie te szatańskie nauki przyszły papież miał zapisywać, analizować i później podawać jako swoje.Michael Scot sam w sobie był bardzo barwną postacią, której znacznie było bliżej do diabła niż Gerbertowi. Gruntownie wykształcony pełnił funkcję nadwornego filozofa i naukowca na dworze Fryderyka II. W XIII wieku pisma Scota były szeroko znane i omawiane w całej Europie. Olbrzymie zaangażowanie nie tylko w astronomię, ale także w medycynę, astrologię i alchemię sprawiło że uzyskał miano "czarodzieja". Zasłynął między innymi z tego, że trafnie przewidział wynik wojny lombardzkiej (prawdopodobnie przy pomocy astrolabium). Udało mu się także pozbawić swojego króla kilku dolegliwych schorzeń, czym zyskał sobie przychylność władcy. Uchodził za osobę bardzo sprytną. Przy którejś okazji król poprosił go na przykład o zmierzenie odległości pomiędzy szczytem wieży kościelnej a niebem. Zadanie to Scot wykonał z należytą sobie poprawnością. Władca polecił wtedy w sekrecie skrócić wieżę o kilka cali i zadał ponownie pytanie naukowcowi. Scot wyczuł intencje władcy i dyplomatycznie odparł, że albo niebo oddaliło się od ziemi albo coś sprawiło, że wieża kościelna zmalała. Pozostawmy jednak barwne biografie bohaterów związanych z historią astrolabium i powróćmy do nie mniej interesującej historii samego przyrządu.
Od X wieku moda na astrolabium bardzo szybko rozprzestrzenia się po Europie. Przyrząd szturmem zdobywa uniwersytety, stając się powszechnie uznanym narzędziem służącym zarówno prowadzeniu badań jak i edukacji studentów. Uważany jest już także za symboliczny atrybut naukowców, którzy na większości rysunków i grafik zaczęli pojawiać się właśnie z astrolabium w ręce. Rozprawy na temat sposobów wykorzystania przyrządu coraz częściej pojawiały się w uniwersyteckich bibliotekach. Co ciekawe, w niektórych z nich można było wypożyczyć także samo astrolabium. Z czasem przyrząd trafia także na dwory królewskie, dając władcom okazję do zademonstrowania zainteresowań naukowych, mecenatu nauki i sztuki, a także erudycji i dobrego gustu posiadacza.
Karol V Mądry (1337-1380), król Francji, tak pokochał przyrząd, że uważał za stosowne posiadanie ok. 12 egzemplarzy, wliczając w to jeden złoty i dwa srebrne. Także brytyjska królowa Elżbieta I, skłoniona przypuszczalnie namową swojego astrologa Johna Dee, posiadała dwa astrolabia. Ekspedycja Vasco da Gamy została wyposażona w przyrząd dostarczony przez Abrahama Zacuto - profesora uniwersytetów w Salamance i Saragossie. Zacutto przeszkolił także załogę w zakresie jego obsługi oraz, co ciekawe, przy pomocy astrolabium, ulubionego już przyrządu astrologów, zmuszony został do przepowiedzenia rezultatu ekspedycji. Wraz z rosnącą popularnością astrolabium zaczęło pojawiać się coraz częściej na obrazach, drzeworytach, ilustracjach i rzeźbach. Tam mogli zobaczyć je ludzie prości i ubodzy, i co niesamowite fascynacja przyrządem zeszła w dół drabiny społecznej. Już nie tylko najbogatsi chcieli posiadać przyrząd, także warstwy biedniejsze zaczęły doceniać jego wartość. Trudno oczywiście zakładać, że zawsze chodziło o jego wartość naukową. Wielu badaczy zdaje się nawet sugerować, że astrolabia tak naprawdę bardzo rzadko używane były do celów dla jakich zostały stworzone. Prawda, jak to zwykle z nią bywa, leży gdzieś po środku.
Odpowiedzią na olbrzymie zapotrzebowanie społeczne stała się duża liczba opracowań na temat tego w jaki sposób wykonać samodzielnie przyrząd oraz, co oczywiste, prawdziwy rozkwit w XV i XVI wieku zakładów rzemieślniczych wytwarzających przyrząd. Do najbardziej znanych europejskich wytwórców przyrządów należeli Jean Fusoris z Paryża, Gemma Frisius i Gualterus Arsenius z Louvain czy też Georg Hartmann z Norymbergii. Astrolabium fascynowało nie tylko elity, ale także biedniejsze warstwy społeczne. Dzięki powszechności i dużej ilości opracowań na temat sposobów wykonania przyrządu wiele osób wykonywało je samodzielnie. Niestety bardzo często nie były to przyrządy dokładne. Dlatego stało się coś bardzo ciekawego i wartego zauważenia. Największe i najbardziej znane zakłady rzemieślnicze, wytwarzające do tej pory ekskluzywne przyrządy dla najbogatszych, zaczęły wytwarzać uproszczone, papierowe zestawy do samodzielnego złożenia. Kupowało się arkusz z nadrukowanym obrazem przyrządu, wycinało i naklejało np. na odpowiednio wycięta deseczkę. To chyba doskonały dowód na popularność przyrządu w tamtych czasach.
Czym jest astrolabium ?Astrolabium to jeden z najstarszych i najbardziej fascynujących przyrządów astronomicznych. Jest on charakterystyczny przede wszystkim dla tradycji arabskiej, choć wspaniałe triumfy święcił także w Europie. Do czasów obecnych przetrwało więcej astrolabiów niż jakichkolwiek innych przyrządów naukowych.
Trudno w kilku słowach oddać to czym tak naprawdę jest astrolabium. Olbrzymia ilość zastosowań, a także znaczeń i emocji związanych z przyrządem znakomicie utrudniają to zadanie. Astrolabium to:
Budowa astrolabium
Biorąc pod uwagę ogromny obszar, na którym wytwarzano i używano astrolabium, ogromną liczbę zastosowań, a także wprowadzane tu i ówdzie usprawnienia, nie należy się dziwić, że przyrząd może występować w różnych wariantach, różniących się kształtem, rozmiarem, zdobieniami etc. Niezależnie jednak od zdolności i fantazji wykonawcy, który mógł sprawić że tworzone instrumenty wyróżniały się szczególnymi cechami, w każdym przyrządzie możemy wyróżnić grupę tych samych, łatwo rozpoznawalnych elementów. Przyrząd, wykonywany z reguły z mosiądzu, składa się z grupy elementów nieruchomych oraz ruchomych, którymi można obracać względem osi wyznaczonej przez bolec łączący wszystkie części przyrządu. Astrolabium jest z reguły przyrządem rozkładanym. Ma to służyć przede wszystkim możliwości podmiany tych elementów przyrządu, których wygląd zmienia się wraz ze zmianą położenia (szerokości geograficznej) użytkownika. Dzięki temu staje się narzędziem uniwersalnym. Wszystkie podstawowe elementy w centralnej części posiadają otwór, przez który przechodzi bolec łączący całość. Na swoim końcu bolec ten bardzo często posiada otworek, w który po złożeniu przyrządu wsuwa się swego rodzaju klin, bardzo często w kształcie głowy konia (stąd nazwa tego elementu), który zapobiega rozłożeniu się przyrządu.
Mater - podstawowa część przyrządu, stanowiąca swego rodzaju bazę, na której mocowane są inne elementy. Jest to płytka metalu, o grubości ok. 6 mm i średnicy najczęściej w granicach 15-20 cm, z zawiniętym do wewnątrz brzegiem zwanym limbum. Na brzegu tym mogą być nanoszone różne skale, z reguły jest to przynajmniej skala godzinna. W zagłębieniu tworzonym przez limbum umieszczany jest właściwy dla danej szerokości geograficznej tympan (tympanum). Spodnia strona mater zwana jest dorsum. Grawerowane są na niej różne dodatkowe skale, w zależności od zastosowania przyrządu (o dorsum czytaj w dalszej części). Po stronie dorsum mocowana jest także alidada (alidade). W górnej części mater znajduje się uchwyt do trzymania przyrządu.
Tympanum (tympan) - wymienne płytki z litego metalu, które układano, często jedna na drugiej, aż wypełniły całe wgłębienie utworzone przez limbum. Na obu stronach każdej płytki grawerowano, dla odpowiednich szerokości geograficznych, rzut stereograficzny (patrz ramka) horyzontu, zenitu, almukantaratów (małe koła na sferze niebieskiej, leżące w płaszczyznach równoległych do płaszczyzny horyzontu) oraz kół deklinacji. Mówiąc prościej, wspomniane punkty i koła sfery niebieskiej zostają po prostu w pewien specyficzny sposób zrzutowane na płaszczyznę. Dzięki takiemu zabiegowi astrolabium staje się miniaturą otaczającego Cię wszechświata.
Do pełnego obrazu potrzebujemy jeszcze tego co najpiękniejsze - gwiazd i innych obiektów nocnego nieba. Takim obrazem, dopełniającym całości jest rete.
Rete (pajęczyna, mapa nieba) - ażurowa płytka przedstawiająca mapę nieba. W zależności od przeznaczenia przyrządu, a także zdolności wykonawcy może być mniej lub bardziej dokładna oraz zdobiona. Oprócz podstawowych gwiazd i gwiazdozbiorów na tej części przyrządu zaznaczona jest także ekliptyka (pozorna droga słońca na sferze niebieskiej) wraz ze znakami zodiaku. Rete nie jest niczym innym jak rzutem na płaszczyznę sfery niebieskiej. Wyobraź sobie lusterko, które leży w nocy na ziemi. W lusterku tym odbijają się gwiazdy i gwiazdozbiory. Rete jest takim właśnie lusterkiem, w którym możesz dostrzec najważniejsze gwiazdy nocnego nieba. Ze względu na to, że płytka rete musi w jak największym stopniu odsłaniać tympan nie zawiera ona obrazu całego nieba. Nanoszone są na nią tylko najważniejsze gwiazdy i gwiazdozbiory.
Alidade (alidada) - znajdujące się w tylnej części przyrządu ruchome ramię służące przede wszystkim określaniu wysokości kątowej ciał niebieskich. Na swoich końcach wyposażona najczęściej w specjalne celowniki otworkowe lub szczelinowe, które umożliwiają precyzyjne jej ustawienie, a następnie odczytanie wysokości kątowej szukanego obiektu na krawędzi dorsum. Alidada służy także jako wskaźnik ułatwia-jący odczytanie informacji zawartych na pozostałych skalach dorsum.
Dorsum - spodnia część mater. W zależności od zastosowań przyrządu nanoszone mogą być na nią bardzo różne informacje. Na pewno znajdziesz tam podziałkę kątową, prawie na pewno skalę z kalendarzem i znakami zodiaku. Bardzo często grawerowany jest też tzw. "kwadrat cienia", służący rozwiązywaniu prostych problemów trygonometrycznych.
Kilka przykładów użyciaJak już wspominałem liczba zastosowań przyrządu jest ogromna i trudno wymienić wszystkie problemy (astronomiczne, astrologiczne czy też inne pomiarowe ) jakie można rozwiązać przy jego pomocy. Cały sekret wykorzystania astrolabium polega na dokładnym zrozumieniu, że przyrząd jest dokładnym obrazem sfery niebieskiej oraz umiejętności wizualizacji roli poszczególnych części astrolabium. W momencie, w którym patrząc na przyrząd zobaczysz sferę niebieską będziesz gotowy do tego, aby samodzielnie wymyślać nowe problemy i rozwiązywać je.
Poniżej, na dobry początek, kilka przykładowych zastosowań przyrządu w zakresie astronomii. Określenie pozycji słońca na ekliptyceEkliptyka to droga słońca na sferze niebieskiej. Jest to pas nieba po którym porusza się nasza dzienna gwiazda w trakcie swojej rocznej wędrówki. Podzielony jest na 12 części znanych jako znaki zodiaku. Przy pomocy astrolabium, w bardzo prosty sposób, jesteśmy w stanie dokładnie określić w jakim znaku znajduje się Słońce danego dnia.
Problem: W jakim znaku zodiaku znajduje się słońce w dniu 10 lipca. Rozwiązanie: W celu rozwiązania problemu wykorzystujemy tylną część przyrządu, czyli dorsum. Ustaw alidadę w taki sposób, aby jej wewnętrzna krawędź wskazywała poszukiwaną datę (10 lipca) na skali kalendarza. Kiedy już to zrobisz odczytaj po prostu szukaną informację z punktu przecięcia alidady ze skalą zodiaku. W naszym przykładzie widać, że w dniu 10 lipca słońce jest ok. 19 stopni w znaku raka.
Równie proste jest określenie godziny wschodu naszej gwiazdy (a tak naprawdę dowolnego obiektu oznaczonego na płytce rete) dla dowolnej daty. |
![]() |
| Rys. 8. Pomiar wysokości słońca przy użyciu własnego cienia |
Wyznaczenie wysokości gwiazdy sprowadza się do wyliczenia wartości kąta α (patrz rys. 8) tworzonego przez koniec Twojego cienia oraz promienie słońca. Aby określić wysokość słońca wystarczy stanąć i zaznaczyć koniec rzucanego przez siebie cienia. Następnie trzeba zmierzyć długość tego cienia własnymi stopami, stawiając je jedna za drugą. Załóżmy teraz, że cień rzucany przez Ciebie ma długość 5 stóp. Dana jest więc długość cienia i wzrost osoby, która rzuca cień. Poszukiwany kąt można wyliczyć z prostych funkcji trygonometrycznych. Można także posłużyć się astrolabium. Z "kwadratu cienia", który bardzo często podzielony jest na dwie części, nas interesuje ta oznaczona wielokrotnościami liczby 6. Ustaw alidadę w taki sposób, aby jej krawędź wskazywała 5 (czyli długość cienia mierzoną wielokrotnością rozmiaru stopy) na kwadracie cienia. Przedłużenie alidady wskaże Ci, na odpowiedniej skali krawędzi dorsum, wysokość słońca.